Walka o oddech

Walka o oddech Tlen – bezwonny, bezbarwny i pozbawiony smaku gaz – jest niezbędny do utrzymania każdego życia. Jest niezastąpiony we wszystkich procesach metabolicznych, zachodzących w naszym ciele. Bez niego wiele komórek obumiera w ciągu kilku minut. Przy każdym oddechu tlen wdychany jest do płuc, a dwutlenek węgla – wydychany.

Zdalne sterowanie.
Układ oddechowy człowieka jest porównywany do drzewa odwróconego korzeniami do góry, gdzie tchawica to pień, a oskrzela – gałęzie. Oskrzela główne dzielą się na oskrzeliki, podobne do gałązek drzewa. Wewnętrzna powierzchnia płuc jest ok. 35 razy większa niż powierzchnia skóry, pomimo że mieszczą się one w przestrzeni mniejszej niż siatka na zakupy.

Płuca są dwa: prawe i lewe. Znajdują się w tzw. jamie opłucnej i są osłonięte żebrami. Wyglądem przypominają zaokrągloną u góry piramidę, której podstawa oparta jest na przeponie, a szczyty sięgają aż do obojczyków. Są zbudowane z bardzo bogato ukrwionej tkanki gąbczastej (mikroskopijnych pęcherzyków płucnych, pogrupowanych w każdym płucu w zraziki, nazywane też płacikami). Te zaś łączą się w poszczególne segmenty, z których powstają płaty płuc.

Prawe płuco ma trzy płaty (górny, środkowy i dolny), lewe jest tylko dwupłatowe (ma górny i dolny płat). Jest mniejsze, bo musi ustąpić miejsca sercu.

Każde płuco otoczone jest błoną nazywaną opłucną. Jej warstwa zewnętrzna to blaszka ścienna, wewnętrzna zaś to opłucna płucna. Między nimi jest płyn surowiczy, który umożliwia ślizganie się ścian podczas oddychania.

Oddychaniem sterują małe ośrodki nerwowe w pniu mózgu, ale nad rytmem wdechów i wydechów możemy zapanować – wstrzymać je lub przyspieszyć. Podczas pracy fizycznej lub ćwiczeń mięśnie zużywają więcej tlenu i produkują więcej dwutlenku węgla. Zauważa to nasz mózg i by wyrównać zaburzoną wymianę gazową – nakazuje mięśniom oddechowym szybciej pracować. Podczas wysiłku nabieramy powietrza do płuc dwa razy na sekundę, a gdy śpimy, tylko raz na cztery sekundy.

Dla płuc nie ma znaczenia, czy oddychamy nosem, czy ustami. Znacznie lepiej jednak, gdy robimy to przez nos, bo powietrze trafiające do płuc jest nie tylko ogrzane i nawilżone, ale również oczyszczone. Większość zanieczyszczeń znajdujących się w powietrzu osadza się na błonie śluzowej nosa.

Wciągnięte powietrze najpierw trafia do gardła, a stąd do krtani. Następnie przez tchawicę płynie do oskrzeli głównych oraz ich rozgałęzień – drobnych oskrzelików i wreszcie przechodzi do pęcherzyków płucnych.

Strażnicy czystości.
Zanim powietrze dotrze do najdalszej części płuc, pęcherzyków, przechodzi przez oskrzela. Ich wnętrze wyścielone jest milionami rzęsek podobnych do malutkich włosków. Poruszają się one rytmicznie, by wychwycić znajdujące się w powietrzu cząstki kurzu, bakterie i inne zanieczyszczenia. Rzęski pomagają także oczyścić oskrzela ze śluzu wytwarzanego przez komórki błony śluzowej oskrzeli.

Oskrzeliki to przewody łączące oskrzela z pęcherzykami płucnymi. Są wyposażone w mięśnie gładkie, które kurcząc się zmieniają ich wielkość. Znajdują się na samym dnie płuc i są zakończone pęcherzykami płucnymi, które można porównać do gron maleńkich baloników wypełnionych powietrzem. To właśnie tutaj odbywa się niezwykle ważna dla organizmu wymiana gazów – szkodliwego dwutlenku węgla na życiodajny tlen. Proces ten odbywa się w ok. 300 mln pęcherzyków, z których każdy ma wielkość zaledwie 0,2 mm. Gdyby ułożyć je jeden obok drugiego, pokryłyby prawie cały kort tenisowy, czyli 50-90 m kw.

Zużyta i nasycona dwutlenkiem węgla krew z całego organizmu płynie przez serce w stronę płuc. Gdy dotrze do ściany pęcherzyków płucnych, dwutlenek węgla (CO2) przenika do środka. Podczas wydechu szkodliwy gaz opuszcza nasze ciało. Z kolei tlen, który wdychamy z powietrzem, przenika z pęcherzyków płucnych do naczyń krwionośnych i łączy się z krwią. Utlenowana krew płynie przez serce do wszystkich komórek organizmu. Wymiana dwutlenku węgla na tlen średnio odbywa się 72 razy na minutę.

Elastyczne życie.
Pęcherzyki płucne są bardzo elastyczne, rozszerzają się podczas wdechu i częściowo kurczą podczas wydechu. Gdy wskutek choroby tracą naturalną elastyczność, część zużytego powietrza pozostaje w ich wnętrzu, a my cierpimy z powodu niedotlenienia. Cały organizm gorzej pracuje. Abyśmy mogli oddychać, rozszerzać się musi klatka piersiowa. Jest to możliwe dzięki przeponie, która kurczy się ok. 16 razy na minutę. To kopułowaty mięsień oddzielący klatkę piersiową od jamy brzusznej, na którym opierają się płuca. Gdy przepona spłaszcza się i opada w dół, płuca mają więcej miejsca i mogą pomieścić więcej powietrza. Objętość klatki piersiowej zwiększa się także dzięki temu, że żebra są zamocowane na chrząstkach, podobnych do zawiasów.

Przy wydechu wszystko przebiega odwrotnie. Rozkurczają się mięśnie międzyżebrowe i zewnętrzne mięśnie klatki piersiowej, wiotczeje przepona, która unosi się do góry. Zmniejsza się objętość klatki piersiowej. Płuca powracają do pierwotnego rozmiaru, wypychając zużyte powietrze na zewnątrz. Tak kończy się najważniejszy dla życia proces oddychania.

Co się dzieje, gdy…
Kichasz. Zamyka się wejście do krtani, a w tym czasie w zgniatanych przez mięśnie klatki piersiowej płucach rośnie ciśnienie. Nagłe uwolnienie powietrza wyrzuca np. kurz (czyli przyczynę podrażnienia) z nosa. Choć trudno w to uwierzyć, powietrze wylatujące z nosa podczas kichania osiąga prędkość ponad 160 km/godz.
Masz czkawkę. Gwałtownie kurczy się przepona podrażniona np. nadmiarem jedzenia lub picia i następuje gwałtowny, kurczowy wydech.
Ziewasz. Nie oddychasz dość głęboko, a to powoduje duże nagromadzenie się dwutlenku węgla we krwi. Wtedy mózg nakazuje wykonać odpowiednio głęboki oddech, czyli ziewnąć, by dostarczyć dodatkową porcję tlenu. Podobnie rzecz ma się ze wzdychaniem. W ten sposób organizm radzi sobie z niedotlenieniem i pozbywa się dwutlenku węgla.
Śmiejesz się. Przepona wykonuje nagłe, szybkie skurcze, które wypychają powietrze przez tchawicę i krtań.

CO NAM W PŁUCACH GRA.
Układ oddechowy jest stale narażony na różne infekcje – od banalnego kataru począwszy, poprzez grypę, do zapalenia płuc. Znów obserwuje się wzrost zachorowań na gruźlicę. Częściej też chorujemy na astmę, ponieważ drogi oddechowe są bardzo podatne na działanie różnych alergenów obecnych w powietrzu. Palenie papierosów zaś często kończy się najgroźniejszą z chorób – nowotworem płuc.

Astma.
Lekarze przyznają, że jest ona stałym, przewlekłym zapaleniem oskrzeli. Stan zapalny utrzymuje się, bo płuca są atakowane przez alergeny. To choroba, w której zwężają się drogi oddechowe i utrudniają ruch powietrza do i z płuc.

Objawy astmy są różne. Klasyczny atak zaczyna się ciągłym kaszlem, świszczącym oddechem, dusznością i nadmiernym wydzielaniem śluzu. Oskrzela są obrzęknięte i przekrwione pod wpływem działania alergenów. Astmę mogą wywoływać czynniki zewnętrzne (tzw. astma alergiczna) i wewnętrzne (astma niealergiczna). Odpowiednikami tych terminów są astma atopowa i nieatopowa.

Rodzaj choroby zależy od wieku, w którym wystąpiły pierwsze objawy. Jeżeli stało się to między 5. a 44. rokiem życia, najczęściej mamy do czynienia z astmą atopową. Jeśli pojawi się przed piątym rokiem życia, albo po 45., to w 80 proc. przypadków jest to astma nieatopowa.

Chorobę może wywołać wysiłek fizyczny, tzw. astmę zawodową, a nawet leki przeciwzapalne, np. kwas acetylosalicylowy. 80 proc. astmatyków jest uczulona na roztocze kurzu domowego. Alergenem może być sierść zwierząt, a w nieco mniejszym stopniu pióra ptaków. Przyjmuje się, że pyłki traw i drzew wywołują astmę atopową. Podobne objawy dają zarodniki grzybów. 15 proc. astmatyków to palacze tytoniu. Po zetknięciu się z alergenem reakcja uczuleniowa zwykle następuje po 20-30 min (wczesna) lub po wielu godzinach (późna).

Rozpoznanie choroby zwykle zaczyna się od wykonania testów skórnych punktowych, które określają alergeny wywołujące duszności. Przy stawianiu diagnozy zawsze uwzględnia się, czy nie ma innych chorób dróg oddechowych, np. wirusowej czy bakteryjnej infekcji. Leczenie i samopoczucie chorego są uzależnione od zrozumienia istoty choroby. Tryb życia, rodzaj wykonywanej pracy, właściwe odżywianie i codzienna higiena mogą ułatwić życie. Jest to tym łatwiejsze, że oferuje się dużą gamę leków rozszerzających oskrzela i pomagających przetrwać ataki. Aerozole są tak pakowane, że można z nich korzystać, nie wzbudzając zainteresowania innych osób. Niektóre przypominają długopisy czy eleganckie puderniczki.

Zapalenie płuc.
Jest poważną chorobą wywoływaną przez bakterie, wirusy, grzyby lub pasożyty. Najczęściej sprawcą są bakterie paciorkowca. Do rozwoju wirusowego zapalenia płuc przyczynia się wirus grypy.

Grzybicze zapalenie płuc powoduje wdychanie kurzu lub powietrza zanieczyszczonego zarodnikami grzybów. Po zabiegach chirurgicznych, gdy pacjent jest nieprzytomny, niekiedy rozwija się zachłystowe zapalenie, sprowokowane przedostaniem się do płuc zawartości żołądka. Niezależnie od przyczyny choroba ma cięższy przebieg u małych dzieci, osób starszych, z obniżoną odpornością.

Objawy choroby bywają różne, zawsze jednak przy wdechu pojawia się ból w klatce piersiowej, a sam oddech staje się dość płytki. Chory odkrztusza zielonkawą lub żółtawą plwocinę. Gwałtownie pojawiają się dreszcze i wysoka (powyżej 38 st. C) gorączka. Rozpoznanie zapalenia nie jest trudne. Lekarz osłuchujący plecy pacjenta słyszy przy głębokim wdechu charakterystyczne dźwięki. Miejsce zapalenia można wykryć, przykładając palce jednej dłoni do klatki piersiowej i uderzając w nie palcami drugiej ręki. Odgłos opukiwania jest stłumiony. Aby potwierdzić rozpoznanie, zwykle robi się też prześwietlenie płuc oraz badania krwi i plwociny.

Leczenie rozpoczyna się od podania silnych antybiotyków o tzw. szerokim zakresie działania. Jeśli chorobę wywołały grzyby, chory musi przyjmować leki przeciwgrzybicze. Niekiedy, by skrócić czas choroby, stosuje się równocześnie leki przeciwwirusowe oraz syropy z ziół pomagających odkrztuszać wydzielinę z płuc.

Do chwili ustąpienia gorączki, a niekiedy dłużej, należy leżeć w łóżku, a do aktywnego życia wracać stopniowo. Wirusowe zapalenie płuc wymaga 4-, 6-tygodniowej rekonwalescencji, przy innych zapaleniach czas powrotu do zdrowia bywa różny. W pokoju, gdzie przebywa chory, musi być wilgotne powietrze. Najzdrowsze jest rozwieszanie mokrych ręczników. Mechaniczne nawilżacze można stosować pod warunkiem, że mamy pewność, iż mają czyste filtry. Ulgę choremu przynosi nagrzewanie klatki piersiowej poduszką elektryczną (nie śpimy z włączoną poduszką elektryczną). W oczyszczaniu oskrzeli z wydzieliny pomocny jest drenaż ułożeniowy, stosowany kilka razy dziennie przez 5-15 minut. Chory kładzie się twarzą do łóżka, a następnie przesuwa górną część ciała poza jego krawędź, tak aby zwisała w dół. Pod głowę można podłożyć jasiek. Dobrze, by w tym czasie ktoś oklepywał plecy, uderzając zwiniętą w łódeczkę dłonią raz przy razie. Klepiemy od pasa w kierunku głowy, raz po jednej, raz po drugiej stronie ciała. To ułatwia usuwanie wydzieliny z płuc.

Czy wiesz, że…
Przy zapaleniu płuc nie należy stosować żadnych leków przeciwkaszlowych. Zawarte w nich składniki hamują odkrztuszanie, a więc usuwanie wydzieliny, gromadzącej się w oskrzelach. Im jej więcej, tym trudniej swobodnie oddychać.
W walce z wirusowym zapaleniem płuc coraz popularniejsze stają się szczepienia ochronne. Nie ma ich wprawdzie w tzw. kalendarzach badań, ale osoby o osłabionej odporności, po ciężkich chorobach powinny z nich korzystać. Przeciw zapaleniu płuc, które wywołują paciorkowce, powinno się szczepić osoby starsze, powyżej 65. roku życia, oraz dzieci, które ukończyły dwa lata i często zapadają na infekcje górnych dróg oddechowych. Wykonaniem takich szczepień powinni się zainteresować rodzice dzieci, które muszą chodzić do żłobka i przedszkola. Szczepionki przeciw zapaleniu wywoływanemu przez Hemophilus influenzae B (HB) można podać dzieciom po 2 miesiącu życia.

POChP
Przewlekła obturacyjna choroba płuc (POChP) w ok. 90 proc. przypadków jest wywołana przez wieloletnie, nałogowe palenie papierosów. Dym jest tak trujący, że gdy trafia do płuc, te bronią się, wytwarzając coraz więcej śluzu. Zawarte w dymie toksyny blokują ruch rzęsek i niszczą je. Płuca nie mogą się oczyszczać. Rozwija się wtedy przewlekłe zapalenie oskrzeli, a pierwszym objawem choroby jest kaszel.

Organizm, broniąc się przed dymem, chce go zneutralizować. Wysyła z krwi do pęcherzyków płucnych coraz więcej białych krwinek, czyli leukocytów. Część z nich ginie i rozpada się w tkance płucnej, uwalniając elastynę. To dość silny enzym trawiący, który niszczy włókna sprężyste znajdujące się w płucach (dzięki nim możemy oddychać) i sprawia, że pęcherzyki płucne pękają. A kiedy ich liczba maleje, nam coraz trudniej oddychać. Jeżeli rozedma płuc występuje wspólnie z zapaleniem oskrzeli – rozwija się przewlekła obturacyjna (obturacja to zwężanie przekroju oskrzeli) choroba płuc.

Objawy mogą się nie pojawić przez wiele lat. Zwykle jednak zaczyna się od trudności z oddychaniem podczas zwykłych czynności. Gdy połowa płuc jest zniszczona, pojawia się kaszel i odkrztuszanie plwociny, głównie rano, nierzadko po wyjściu na dwór. Później występuje duszność, najpierw podczas wysiłku, z czasem także podczas odpoczynku czy po wstaniu z łóżka. W miarę rozwoju choroby odczuwa się ucisk w klatce piersiowej. Nasila się liczba infekcji ze świszczącym oddechem. Przy zaawansowanej POChP chory chudnie i cierpi na niewydolność krążeniową.

Rozpoznanie można postawić po wykonaniu specjalistycznych badań, do których zalicza się spirometrię, RTG płuc, badanie poziomu gazów we krwi oraz pulsykometrię. Dodatkowo czasem wykonuje się EKG wysiłkowe, USG serca oraz analizę plwociny. Leczenie choroby nie będzie skomplikowane, jeżeli nie dopuścimy do jej znacznego rozwoju. Wtedy wystarczy rzucić palenie, dobrze się odżywiać i systematycznie ćwiczyć, aby powstrzymać jej postęp.

Jeżeli jest zaawansowana, szanse na powrót do zdrowia są niewielkie, ale można przedłużyć choremu życie. Konieczne jest rzucenie palenia i przyjmowanie leków rozszerzających oskrzela, działających przeciwzapalnie i wykrztuśnie. Przy niewydolności oddechowej pomocna jest także tlenoterapia. W lżejszych stanach można tlen wdychać sporadycznie, a w bardziej rozwiniętych – konieczne jest oddychanie nim przez ok. 15 godzin na dobę (także w nocy) lub stale.

W skrajnych przypadkach, aby ratować choremu życie, przeprowadza się operację zmniejszenia pojemności płuc. Polega ona na tym, że podczas zabiegu wycina się zniszczone fragmenty tkanki płucnej. Zmienia się położenie przepony i żeber, dzięki czemu lżej się oddycha i rzadziej korzysta z tlenu.

POChP można powstrzymać poprzez: Regularne przyjmowanie wszystkich zaleconych leków.
Unikanie pomieszczeń, gdzie powietrze może być zanieczyszczone dymem tytoniowym, pyłem węglowym oraz oparami chemikaliów.
Jak najczęstsze przebywanie na świeżym powietrzu, najlepiej w sosnowych lasach. Należy gimnastykować się lub tylko spacerować, wykonując ćwiczenia oddechowe zalecone przez pulmonologa (specjalistę chorób płuc).
Zdrowe odżywianie – dietę bogatą w białko (ale nie nabiał, bo ten zwiększa wydzielanie śluzu), potas oraz witaminę C. Trzeba dużo pić (niegazowanej wody mineralnej), bo to rozrzedza śluz. Z codziennej diety należy wyeliminować sól (unikać też słonych wędlin) oraz wszystkie produkty zwiększające ilość gazów w jelitach (np. fasolę, kalafiory, cebulę, kapustę).

Gruźlica Jeszcze kilka lata temu wydawało się, że gruźlicę udało się całkowicie opanować. Stało się tak dzięki szczepieniom ochronnym, które podaje się niemowlętom, dzieciom i młodzieży. Niestety nadal jest chorobą niebezpieczną. Bardziej zagrożone gruźlicą są osoby starsze z osłabionym układem odpornościowym, niedożywione, jak też żyjące w brudzie. Zachorowaniu sprzyja alkoholizm, cukrzyca, niektóre nowotwory. Fakt zakażenia nie jest jednoznaczny z zachorowaniem (10 proc. zakażonych zachoruje).

Objawy są łatwe do zaobserwowania. Pojawia się ogólne osłabienie, ciągłe zmęczenie, senność, stany podgorączkowe, nocne poty. Nieco później suchy kaszel, a następnie z odkrztuszaniem plwociny, a nawet krwi.

Rozpoznanie musi być poprzedzone wykonaniem prześwietlenia płuc, co pozwala nie tylko stwierdzić gruźlicę, ale również zlokalizować zmiany chorobowe. Zawsze też robi się badanie plwociny, w której szuka się prątków Kocha.

Leczenie trwa długo (od 6 do 9 miesięcy), ale chorobę można zwalczyć w stu procentach. W pierwszej fazie leczenia (w przypadku prątkowania) podaje się jednocześnie kilka leków. Przez co najmniej dwa tygodnie chory przebywa w szpitalu w izolacji. Przyjmuje leki zgodnie z potwierdzoną bakteriologicznie wrażliwością wirusów. Nieregularnie stosowane mogą doprowadzić do tzw. lekooporności i kuracja nie przyniesie efektu. Mniejszą szansę na wyleczenie mają chorzy z zaawansowaną gruźlicą. W ich płucach zaszły trwałe zmiany, które prowokują kolejne powikłania zdrowotne.

Bezpłatnie dla wszystkich
W Polsce od wielu lat jest realizowany program zwalczania gruźlicy opracowany zgodnie z wytycznymi WHO. Dostępne są wszystkie leki przeciwprątkowe stosowane na świecie. Leki i leczenie są bezpłatne. Od 1999 r. Ministerstwo Zdrowia pokrywa koszty leczenia osób nieubezpieczonych.

Rak płuc
To nowotwór złośliwy rozwijający się z tkanki płuc. W naszym kraju najczęściej występuje wśród mężczyzn. Główną przyczyną jest palenie tytoniu, ale co ósmy przypadek choroby dotyczy osób, które nigdy nie paliły. U kobiet ryzyko zachorowania zwiększa się, gdy panie stosują dietę bogatą w tłuszcze nasycone. Onkolodzy wyróżniają cztery rodzaje raka płuc: kolczystokomórkowy, gruczołowy, drobnokomórkowy oraz wielkokomórkowy. Objawy raka są – we wczesnym okresie choroby – takie same, jak w innych schorzeniach dróg oddechowych. Przewlekły kaszel, bóle w klatce piersiowej, zadyszka, odpluwanie plwociny. Często są one traktowane jako objaw przewlekłego zapalenia oskrzeli. W miarę rozwoju choroby pojawia się osłabienie, utrata apetytu, spadek wagi, a niekiedy bolesne i powiększone węzły chłonne na szyi lub pod pachą i ślady krwi w plwocinie. Rozpoznanie nie jest proste, bo nie ma testów do szybkiego jej diagnozowania. Nawet badanie plwociny nie zawsze pozwala wykryć komórki rakowe. Zwykle więc, gdy lekarz podejrzewa nowotwór, zleca ogólne badanie krwi, plwociny, RTG lub tomografię płuc oraz bronchoskopię.

Leczenie zależy od wielkości guza i ewentualnych przerzutów. Pierwszym etapem terapii zwykle jest operacja usunięcia części lub całego płuca. Jeżeli choroba była wcześnie rozpoznana, może to dać całkowite wyleczenie. W większości przypadków choroba jest rozpoznawana późno. Wtedy możliwe jest tylko przedłużenie życia poprzez radioterapię. Przy tzw. odległych przerzutach podaje się chemioterapię.

Coraz częściej chorych leczy się skojarzonymi metodami, np. radio- i chemioterapią. Okres remisji nowotworu może trwać wiele lat, ale choroba zawsze powraca. Tylko 13 proc. chorych przeżywa pięć lub więcej lat. Przy wczesnym rozpoznaniu nowotworu płuc szanse na długie przeżycie ma ponad 46 proc. chorych. Niestety, statystyki medyczne potwierdzają, że w przypadku raka płuc wysoka śmiertelność w Polsce jest spowodowana późnym zgłaszaniem się do specjalistów, ale i lekceważeniem objawów.

Czy wiesz, że…
Brytyjscy lekarze leczą raka płuc przez zamrażanie. Zabieg jest wykonywany u chorych, którym ze względu na ogólny stan zdrowia nie można zaproponować klasycznej operacji. Zabieg przeprowadzono ponad rok temu u 16 chorych. Wyniki terapii są obiecujące – nie odnotowano wznowy choroby. Technika wykonania zabiegu jest bezkrwawa, bezpieczna i mało bolesna.

Najpierw robi się niewielkie nacięcie w klatce piersiowej. Przez ten otwór bezpośrednio do guza wprowadza się sondę, która schładza go do temperatury -190 st. C i zamienia w lodową kulę. Wykorzystuje się do tego celu ciekły azot. Zamarznięta kula chorych tkanek rozpada się stopniowo przez 3-6 miesięcy. Martwe komórki zostają wydalone z organizmu. Po czterech dniach od zabiegu chory może opuścić szpital.

UKŁAD ODDECHOWY KONTROLOWANY.
W rozpoznawaniu chorób płuc pomaga wiele badań: fizykalne, radiologiczne, biopsja, badanie plwociny, płynów opłucnowych, czynnościowe płuc, wziernikowanie oraz laryngologiczne.

Badanie fizykalne, czyli osłuchiwanie płuc stetoskopem, jest wykonywane podczas każdej wizyty u lekarza. Może on usłyszeć świsty (przy zapaleniu oskrzeli lub w astmie oskrzelowej), trzeszczenia (przy zapaleniu płuc). Jeśli słabo słyszalne są tzw. szmery oddechowe, możliwa jest rozedma płuc. Brak szmerów oddechowych zwykle świadczy o niedodmie i odmie opłucnowej, a dźwięczne rzężenie to sygnał, że rozwinęła się rozstrzeń płucna.

Opukiwanie klatki piersiowej pomaga wykryć zgrubienia i płyn, który gromadzi się w opłucnej. To także jedno z badań pomocnych przy diagnozowaniu zapalenia płuc. Oglądanie i dotykanie chorego dostarcza specjaliście wielu informacji. Obmacywanie węzłów chłonnych pozwala wykryć ich powiększenie charakterystyczne dla nowotworów i gruźlicy. Chorzy na raka oraz zaawansowaną rozstrzeń płuc mają pałeczkowate palce dłoni (tzw. dobosza).

Badania radiologiczne należą do grupy podstawowych, stosowanych przy diagnozowaniu chorób płuc. Zdrowy człowiek powinien je robić co dwa lata, a osoby szczególnie zagrożone (np. z racji wykonywanej pracy) – każdego roku. Standardowe zdjęcie (przednio-tylny obraz płuc) RTG można zrobić bez skierowania. Inne, np. boczny obraz klatki piersiowej, wykonuje się na zlecenie lekarza.

Zdjęcia małoobrazkowe służą do badań przesiewowych, masowych i pozwalają wykryć nowotwory i gruźlicę, ale ze względu na emisje dużej dawki promieniowania są coraz rzadziej stosowane.

Klasyczne zdjęcie RTG klatki piersiowej służy do oceny śródpiersia oraz miąższu płucnego. Podczas prześwietlenia pacjent stoi, ręce powinny być oparte na biodrach, łokcie wysunięte do przodu, barki opuszczone i wychylone do przodu. Brodę należy unieść, a przednią część klatki piersiowej (bez ubrania) przysunąć jak najbliżej do kasety rentgenowskiej. Na znak operatora robi się głęboki wdech i na chwilę zatrzymuje oddech. W tym czasie następuje naświetlenie klatki piersiowej promieniami rentgenowskimi. Badanie pozwala dość dokładnie określić rodzaj zmian i ich umiejscowienie w płucach. Tomografia komputerowa (zdjęcie warstwowe klatki piersiowej) robiona jest zwykle przy podejrzeniu choroby nowotworowej. Pozwala ocenić wielkość i strukturę guza, uwidacznia, gdzie jest tłuszcz, wapń, a także płyn w układzie oddechowym. Często przed badaniem dożylnie wstrzykuje się środek cieniujący, aby odróżnić zmiany nowotworowe od tych pochodzenia naczyniowego. Tomografia jest droga, ale bezpieczna dla człowieka. Dostarcza precyzyjnych informacji. Wykonuje się ją jako uzupełnienie zwykłych prześwietleń, by dokładnie poznać zmiany w węzłach chłonnych, oskrzelach i naczyniach płucnych oraz do rozpoznania jam w płucach, zwapnień lub nacieków.

Rezonans magnetyczny (MR) – w chorobach płuc badanie to robione jest dość rzadko. Głównie w celu ustalenia stopnia rozprzestrzenienia się zmian nowotworowych (nacieków) do śródpiersia, dużych naczyń i ściany klatki piersiowej.

Scyntygrafia płuca to nieinwazyjna metoda, która pozwala ocenić naczynia krwionośne, znajdujące się w płucach. Robi się ją przy podejrzeniu o zator tętnicy płucnej. Bronchoskopia to jedno z podstawowych badań, które przeprowadza się, aby ocenić stan układu oddechowego. Jest wykonywana, gdy trudne jest rozpoznanie zmian widocznych na kliszy prześwietlenia oraz w celu pobrania wycinków do badań laboratoryjnych. Biopsja może być przeprowadzona pod kontrolą aparatu RTG lub USG. Aparat RTG wykorzystuje się przy robieniu tzw. biopsji celowanej płuca i bronchoskopii. Dzięki uzyskanemu obrazowi można precyzyjnie wprowadzić igłę biopsyjną i pobrać do badania tkanki z określonego miejsca płuca. Pacjent stoi przed ekranem rentgenowskim. Zależnie od usytuowania zmiany musi zmienić pozycję i głęboko oddychać. Przed wkłuciem igły robi głęboki wdech, a następnie szybki wydech. Podobnie postępuje się przy biopsji pod kontrolą USG. Różnica polega na tym, że pacjent nie może się ruszać w czasie pobierania materiału do badania. Pobrane wycinki trafiają do laboratorium, gdzie badane są pod mikroskopem. Dzięki temu można potwierdzić lub wykluczyć istnienie zmian rakowych. Badanie spirometryczne pozwala ocenić wydolność oddechową i sprawność wentylacyjną układu oddechowego. Pokazuje, czy płuca są starsze niż nasza metryka. Przeprowadza się je za pomocą aparatów – spirometrów lub spirografów. Do komputera wprowadza się dane: płeć, wiek, wzrost. Na ekranie pokazują się normy przewidziane dla naszych płuc. Trzeba nabrać maksymalnie dużo powietrza do płuc i wydmuchiwać je energicznie (przez 6 sekund) do specjalnego ustnika (tuby). Niekiedy na nos zakłada się zacisk, aby całe powietrze, wychodzące z płuc, mogło być precyzyjnie zmierzone podczas wydechu przez usta. Tak mierzy się tzw. życiową pojemność płuc (VC), czyli największą objętość powietrza, jaką mogą pomieścić płuca. Drugą badaną cechą układu oddechowego jest szybkość wydechu (FEV1), czyli maksymalna objętość wydychana podczas pierwszej sekundy. Komputer porównuje wyniki VC i FEV1 z normami. Lekarz może rozpoznać obturację oskrzeli. Aby ocenić ilość czynnego miąższu w każdym płucu lub w poszczególnych płatach, robi się pomiary bronchospirometrem. Do badania (trwa kilka minut) wykorzystuje się specjalne cewniki, które wprowadza się do poszczególnych oskrzeli, oddzielających powietrze, znajdujące się jednym płucu lub jego płacie.

Badanie plwociny umożliwia wykrycie wszystkich drobnoustrojów i bakterii chorobotwórczych, łącznie z komórkami nowotworowymi i prątkami gruźlicy (czyli prątkami Kocha). Do badania nie trzeba się specjalnie przygotowywać.

Badanie poziomu gazów we krwi wykonuje się po pobraniu próbki krwi z tętnicy. Następnie mierzy się w niej zawartość tlenu oraz dwutlenku węgla (niski poziom tlenu i wysoki dwutlenku węgla jednoznacznie wskazuje na zapalenie oskrzeli). Pulsykometria określa zawartość tlenu we krwi poprzez nałożenie niewielkiego czujnika na palec ręki lub płatek ucha pacjenta.

Anna Jarosz
źródło: www.poradnikzdrowie.pl